Werset dnia
Codzienna refleksja wygenerowana przez sztuczną inteligencjęPonieważ gdziekolwiek dwaj lub trzej zbiorą się w moim imię, jestem pośród nich.
Tam, gdzie dusze zbierają się w imię Miłości Samej, niewidzialne staje się namacalne — Chrystus nie tylko obserwuje z daleka, ale *zamieszkuje* świętą przestrzeń między sercami skierowanymi ku Niemu. Działa tu święta matematyka: nie arytmetyka tłumów czy katedr, ale geometria poddania się, gdzie nawet najmniejsze zgromadzenie staje się płonącym krzakiem, zwyczajnym, a jednocześnie płonącym Bożą Obecnością. Kościół, w swojej najprawdziwszej formie, nigdy nie był budynkiem ani instytucją — jest tym: dwaj połamani ludzie, trzy drżące serca, śmielące się wzywać Tego, który przyrzekł nigdy nie być nieobecnym, gdy jest szukany wspólnie. Nigdy więcej nie gardźmy małością, gdyż Chrystus uczynił ją swoim mieszkaniem.